
Zakłady bukmacherskie na tenis w 2026 roku legalnie przyjmuje w Polsce dziesięciu bukmacherów z zezwoleniem Ministra Finansów, ale każdy z nich oddaje z obstawionego tysiąca złotych inną kwotę. Najwięcej zwraca LV BET, bo 94,84%, najmniej Betclic, czyli 90,97%. Na każdym tysiącu różnica sięga 38,70 zł. Do tego dochodzi 12% podatku od stawki, a tam, gdzie gracz go ponosi, kupon na wyraźnego faworyta po kursie poniżej 1,14 przynosi stratę nawet po trafieniu.
Dlatego o wyniku gracza w długim okresie decydują podatek i różnice w wypłacie między legalnymi bukmacherami, a nie skuteczność typowania. Obrót 1000 zł kosztuje w LV BET 51,60 zł, a w Betclic już 90,30 zł – bez względu na to, jak dobrze obstawiający zna nawierzchnię i formę tenisistów. Tego nie obejdzie żaden system. Płatny „pewny typ” nie zmienia marży wbudowanej w kurs, a podatek pobiera się od stawki, zanim padnie pierwsza piłka.
Kupon tenisowy u legalnego bukmachera zawiera trzy liczby, choć gracz zwykle patrzy na dwie. Stawka i kurs są na wierzchu. Trzecia to podatek od stawki w wysokości 12%, wynikający z art. 74 pkt 7 ustawy o grach hazardowych w tekście jednolitym z 10 kwietnia 2025 roku. Zakłady bukmacherskie na tenis w biurach z zezwoleniem Ministra Finansów obciąża on od pierwszej złotówki, zanim padnie pierwszy punkt meczu. Trafność typu niczego tu nie zmienia, bo podatek liczy się od stawki, a nie od wygranej.
W STS i Superbet rachunek sprowadza się do jednego wzoru: wypłata to stawka razy kurs razy 0,88. Z tego mnożenia wynika próg, którego nie obejdzie żaden typer. Stawka wraca w całości dopiero od kursu 1,14, dokładniej od 1,1364, czyli odwrotności 0,88. Trafiony kupon za 100 zł po kursie 1,13 daje 99,44 zł, a zatem gracz dopłaca 56 groszy do tego, że miał rację. Druga granica leży znacznie wyżej: wygrana przekraczająca 2 280 zł z jednego kuponu podlega dodatkowo 10% podatkowi, liczonemu od całej kwoty, a nie od nadwyżki.
Tenis ziemny w polskich biurach to znacznie więcej niż dwa nazwiska i dwa kursy. Superbet wystawia na czołowy mecz ponad 30 rynków, w tym podwójne błędy serwisowe, tie breaki i przełamania, a w kalendarzu ma Wielkie Szlemy oraz turnieje ATP, WTA, Challenger i ITF. Oferta forBET obejmuje gemy, sety, dokładny wynik i asy serwisowe. Fortuna dokłada liczbę setów, liczbę gemów, debla i osobną sekcję zakładów długoterminowych. STS prowadzi z kolei zakłady sezonowe na występy polskich tenisistów.
Głębia rynków kończy się jednak szybciej niż drabinka turnieju. W LV BET na mniejszych turniejach przeważa rynek zwycięzcy meczu, a Fuksiarz na imprezach niższej kategorii udostępnia głównie rynki podstawowe. Poza głównymi turniejami obstawiającemu zostaje więc przede wszystkim typ na zwycięzcę, a właśnie tam wyraźny faworyt dostaje najniższy kurs. Próg 1,14 boli tu najmocniej. Betclic ustawił minimalny kurs zakładu dokładnie na 1,14 – na poziomie, od którego po 12% podatku trafienie przestaje oznaczać stratę.
Rynki o wysokich kursach, takie jak dokładny wynik w setach, mają inny problem: zbliżają gracza do progu 2 280 zł. Przy stawce 500 zł do mnożenia przez kurs trafia 440 zł, dlatego granicę przekracza już kurs 5,19. Wypłata wynosi wtedy 2 283,60 zł i w całości podlega dodatkowemu 10% podatkowi, co zostawia 2 055,24 zł. Kurs 5,18 dałby 2 279,20 zł bez tego obciążenia. Im wyższa stawka, tym niżej opada poprzeczka, za którą wyższy kurs zaczyna oznaczać niższą wypłatę.
Ustawowe 12% pozostaje punktem wyjścia dla wszystkich dziesięciu legalnych bukmacherów, a ruch odbywa się w ofertach. Hasło „gra bez podatku” ma u każdego operatora inny zasięg. LV BET daje ją przez 45 dni od rejestracji, Fortuna łączy ją z promocją w kreatorze zakładów, a w STS nie ma jej wcale, przez co podatek obciąża tam każdy kupon. Podatek nie znika. Ktoś musi go pokryć, a Betclic pokazuje kto: marża tego operatora została podniesiona po wprowadzeniu gry bez podatku, a jego wypłata w tenisie, oszacowana na WTA 1000 w Dosze i ATP 250 w Buenos Aires, wynosi 90,97%, najmniej w całej dziesiątce.
Różnicę widać na jednym kuponie. Zakład za 100 zł po kursie 1,10, trafiony w okresie gry bez podatku w LV BET, przynosi 110 zł i 10 zł zysku. Po 45 dniach ten sam typ wraca do mnożnika 0,88 i oddaje mniej, niż wynosiła stawka. Dla klientów STS i Superbet taki rachunek obowiązuje od pierwszego kuponu.
Kupon za 100 zł w STS lub Superbet. Podatek od stawki wynosi 12 zł, do mnożenia przez kurs trafia 88 zł.
Przy kursie 1,10 trafienie daje 88 zł × 1,10 = 96,80 zł. Typ wszedł, a saldo jest o 3,20 zł niższe niż przed zakładem.
Kurs 1,14 to 88 zł × 1,14 = 100,32 zł. Zysk z trafienia wynosi 32 grosze.
Po kursie 26,00 wypłata przekracza próg: 88 zł × 26,00 = 2 288 zł. Dodatkowe 10% od całej kwoty to 228,80 zł, do wypłaty zostaje 2 059,20 zł.
Dla porównania kurs 25,90 daje 88 zł × 25,90 = 2 279,20 zł, poniżej progu i bez dodatkowego podatku. Niższy kurs przynosi o 220 zł więcej.
Warto, o ile stawki są wydatkiem na rozrywkę z budżetem ustalonym z góry. Oferta tenisa obejmuje Wielkie Szlemy oraz turnieje ATP, WTA i ITF, wyboru nie brakuje. Na dochód liczyć się nie da, ponieważ stały koszt wpisany w każdy zakład działa niezależnie od trafności typów. Gra wychodząca poza zaplanowaną kwotę przestaje być rozrywką.

Każdy bukmacher na tenis opisany niżej działa na zezwoleniu Ministra Finansów i podlega polskiemu nadzorowi. Ta ochrona ma swoją cenę. Od każdej stawki odchodzi 12% podatku, wypłaty natychmiastowe mają dobowe pułapy, a regulaminy bonusów obwarowane są mnożnikami obrotu, kursami minimalnymi i terminami liczonymi w dniach. Legalność nie przesądza więc o tym, gdzie gracz na tenisie zostawi mniej pieniędzy. Rozstrzygają drobne zapisy: godziny działania szybkich przelewów, sposób liczenia obrotu, to, czy zwrot przychodzi gotówką, czy freebetem.
Zestawienie dziesięciu operatorów pokazuje najpierw parametry, które da się porównać jednym spojrzeniem: numer zezwolenia, próg wejścia, tempo wypłaty, nagłówkową kwotę bonusu i jedną cechę, którą operator wyróżnia się na tle reszty. Sama kwota bonusu w tabeli niewiele jednak mówi, dopóki nie przeliczy się wpłaty i obrotu potrzebnych do jego odblokowania.
| Operator | Zezwolenie | Minimalna wpłata | Czas wypłaty | Bonus powitalny | Wyróżnik |
|---|---|---|---|---|---|
| LV BET | DAG11.6831.4.2022 z 13.05.2022 | 1 zł | 10–15 min (Rapid Pay, 8:00–1:00), inaczej do 2 dni roboczych | do 4321 zł w czterech etapach | gra bez podatku przez 45 dni od rejestracji |
| STS | DAG10.6831.4.2023, ważne do 20.02.2030 | 2 zł | 10 min do największych banków i PayPal | do 660 zł i zakład bez ryzyka do 100 zł | szybkie wypłaty także w weekendy |
| Superbet | DRG2.6831.1.2024 z 17.04.2025 | 1 zł | do 15 min (Przelewy24), w warunkach do 7 dni | do 255 zł we freebetach | Wielkie Szlemy, ATP, WTA, Challenger, ITF |
| Betfan | DAG9.6831.2.2024, ważne do 28.10.2030 | 2 zł | do 15 min w godz. 8:00–24:00 | trzy razy 100% do 200 zł, łącznie 600 zł | jednokrotny obrót kuponem od kursu 3,00 |
| ETOTO | PS4.6831.2.2020 z 29.09.2020 | 1 zł | do 7 dni roboczych | 100% do 500 zł | do czterech wydarzeń live jednocześnie |
| forBET | PS4.6831.10.2016, przedłużone 15.11.2021 | 1 zł | kilka minut (Quick Pay, 9:00–23:00) | 100% drugiej wpłaty do 2000 zł | rynki na gemy, sety, dokładny wynik i asy |
| Fortuna | DAG9.6831.4.2023 z 11.01.2024 | 1 zł (0,01 zł przez Tpay) | do 15 min, każda zatwierdzana ręcznie | do 250 zł bez obrotu | transmisje wszystkich meczów tenisa ziemnego |
| TOTALbet | DAG10.6831.3.2023 z 20.10.2023 | 1 zł | natychmiast do 5000 zł dziennie (Pay Express) | zakład bez ryzyka 3 razy 111 zł | kalendarz wydarzeń live na tydzień |
| Fuksiarz | PS4.6831.1.2020 z 09.12.2020 | 1 zł | do kilku godzin (16 banków), inaczej 1–2 dni robocze | cashback do 1000 zł na pierwszy kupon | zwrot bez obrotu i bez minimalnego kursu |
| Betclic | PS4.6831.11.2017, przedłużone 14.06.2024 | 2 zł | 5–10 min, w warunkach do 48 h | zakład bez ryzyka do 50 zł | stawka od 0,50 zł |
Rozpiętość nagłówkowych kwot jest myląca. Pakiet LV BET wygląda na siedemnaście razy większy niż oferta Fortuny, lecz pierwszy wymaga wpłat przekraczających 10 000 zł i wielokrotnego obrotu, a drugi jest w całości wolny od obrotu. Podobnie z tempem wypłat: większość „błyskawicznych” przelewów działa w określonych godzinach albo do określonego limitu, a poza nimi wraca zwykły termin bankowy.
LV BET Zakłady Bukmacherskie Sp. z o.o. z Katowic (KRS 0000534588) działa na zezwoleniu z 13 maja 2016, przedłużonym decyzją z 13 maja 2022. Wpłata zaczyna się od 1 zł przez BLIK, kartę, Google Pay lub Apple Pay, a stawka od 0,50 zł. Z tenisa w ofercie są Wielkie Szlemy i turnieje Challenger, choć na mniejszych imprezach przeważa sam rynek zwycięzcy meczu. Przez Rapid Pay pieniądze docierają w 10–15 minut, wyłącznie jednak do ośmiu banków i w godzinach 8:00–1:00. Poza tym oknem przelew idzie do 2 dni roboczych. Wyróżnikiem jest gra bez podatku przez 45 dni od rejestracji.
Pakiet „do 4321 zł” rozkłada się na cztery etapy i dopiero rachunek pokazuje jego skalę. Za pierwsze 600 zł bonusu trzeba wpłacić 600 zł, a czterokrotny obrót liczony od depozytu i bonusu oznacza 4800 zł zakładów po kursie od 1,75 w 30 dni. Trzeci etap, 30% do 2000 zł, wymaga wpłaty 6666,67 zł, więc pełne trzy etapy depozytowe to łącznie 10 066,67 zł wpłat. Z obrotu wyłączone są systemy i cash out. Minimalna wypłata to 10 zł, a gracze skarżą się na blokowanie kont. Oferta pasuje komuś, kto zmieści pierwszy etap w 45-dniowym oknie bez podatku i nie goni pozostałych.
STS S.A. z Katowic jest na polskim rynku od 1997, a obecne zezwolenie z 19 grudnia 2023 obowiązuje od 20 lutego 2024 do 20 lutego 2030. Wpłata kartą, przez PayU, Przelewy24 lub Paysafecard zaczyna się od 2 zł, przez BLIK od 5 zł, przez Skrill i Neteller dopiero od 50 zł. Najmocniejszą stroną są wypłaty: 10 minut do największych banków i PayPal, również w weekendy, od 1 zł i bez prowizji. Natychmiastowo wychodzi do 50 000 zł w dobie, nadwyżka w ciągu 7 dni. W tenisie poza ATP i WTA są zakłady sezonowe na występy polskich tenisistów, a aplikacje na Androida, iOS i Huawei mają w App Store ocenę 4,7.
Haczyk siedzi w podatku. STS nie oferuje gry bez podatku, więc 12% obciąża każdy kupon bez wyjątku. Pakiet do 660 zł składa się z części 100 zł, 200 zł i 300 zł za trzy depozyty oraz 60 zł za sześć zadań, freebetu w nim nie ma. Uwagę zwraca zapis o kosztach płatności: kto wypłaci środki bez obrócenia połowy depozytu, może stracić na opłacie obsługi. Przy wpłacie 200 zł oznacza to konieczność postawienia co najmniej 100 zł przed wypłatą. Dla gracza ceniącego szybki dostęp do pieniędzy to jedna z najlepszych opcji.
Superbet Zakłady Bukmacherskie Sp. z o.o. z Warszawy (KRS 0000666114) działa w Polsce od 2017, przez internet od 2019, a zezwolenie przedłużono decyzją z 17 kwietnia 2025 na sześć lat. Tenis pokryty jest najszerzej w tej grupie: Wielkie Szlemy, ATP, WTA, Challenger i ITF, a na czołowy mecz ponad 30 rynków, w tym podwójne błędy serwisowe, tie breaki i przełamania. Wpłata od 1 zł każdą metodą obywa się bez prowizji. Przelewy24 dostarczają wypłatę w 15 minut, zwykły przelew w 2 dni robocze, choć warunki operatora dopuszczają nawet 7 dni. Transmisje tenisa nie wymagają zakładu ani wpłaty.
„Do 255 zł” to wyłącznie freebety, których nominał odejmuje się od wygranej. Freebet 200 zł trafiony po kursie 2,00 daje 400 zł, ale na konto wpływa 200 zł. Żeby dostać ten freebet w pełnej wysokości, trzeba wpłacić 200 zł, bo bonus wynosi 100% depozytu. Cash out znika, gdy przegra choćby jedno zdarzenie na kuponie. Transmisja działa tylko przy otwartej stronie, bez okna pływającego. Kto obstawia Challengery i ITF, nie znajdzie szerszego wyboru rynków.
BetFan Sp. z o.o. z Warszawy (KRS 0000727637) uzyskał pierwsze zezwolenie 29 października 2018, a obecne, z 28 października 2024, obowiązuje do 28 października 2030. Wpłata i stawka zaczynają się od 2 zł. Ofertę tenisa tworzą główne turnieje kalendarza, imprezy niższej rangi i mecze pokazowe. Wypłaty mieszczą się w 15 minutach w godzinach 8:00–24:00 przez siedem dni w tygodniu, w weekendy i święta trwają dłużej. Minimalna kwota to 10 zł, a pieniądze z konta tymczasowego nie wyjdą przed pełną weryfikacją.
Trzy bonusy po 100% do 200 zł dają łącznie 600 zł, ale tylko przy wpłatach po 200 zł, bo minimum 50 zł uruchamia jedynie 50 zł bonusu. Obrót jest jednokrotny, za to wyłącznie kuponem z co najmniej dwoma zdarzeniami i kursem całkowitym od 3,00. W praktyce to dwa typy po około 1,74, czyli żaden z nich nie jest wyraźnym faworytem. Na rozliczenie jest 10 dni. Aplikacja ma w App Store ocenę 4,1, wyraźnie niższą niż 4,7 w STS czy Superbet, a transmisje obejmują tylko wybrane dyscypliny.
E-TOTO Zakłady Bukmacherskie Sp. z o.o. z Warszawy (KRS 0000370248) istnieje od 2010, pierwsze zezwolenie internetowe dostała 28 listopada 2014, obecne 29 września 2020, a regulamin zatwierdzono decyzją z 23 kwietnia 2025. Wpłata i stawka od 1 zł, aplikacja z oceną 4,8 w App Store. Na żywo da się śledzić do czterech wydarzeń jednocześnie i korzystać z cash outu. Transmisji brak.
Bonus 100% do 500 zł wymaga wpłaty co najmniej 50 zł i trzykrotnego obrotu wartością bonusu, co przy pełnej kwocie daje 1500 zł zakładów w 14 dni. Kupon musi zawierać minimum trzy zdarzenia po 1,20 lub więcej, z kursem łącznym od 2,00, czyli trzy typy po około 1,26. Z 1500 zł obrotu 180 zł pochłania sam podatek od stawki, ponad jedną trzecią bonusu. Regulaminowy termin wypłaty sięga 7 dni roboczych. Czat działa w godzinach 8:00–23:00, infolinii nie ma.
forBET Zakłady Bukmacherskie Sp. z o.o. z Warszawy (KRS 0000263257) działa na zezwoleniu z 4 maja 2016, przedłużonym 15 listopada 2021 na sześć lat. Tenis obejmuje Wielkie Szlemy oraz turnieje ATP, WTA i ITF, z rynkami na gemy, sety, dokładny wynik i asy serwisowe, a kreator zakładów pozwala łączyć je w jednym meczu. Na żywo obok tenisa jest tenis stołowy, badminton i snooker. Przelew Quick Pay księguje się w kilka minut, lecz tylko od 9:00 do 23:00. Minimalna wypłata wynosi 1 zł, jednorazowo można wypłacić najwyżej 50 000 zł.
Bonus do 2000 zł dotyczy drugiej wpłaty i w pełnej wysokości wymaga przelania 2000 zł. Dwukrotny obrót kwotą bonusu to 4000 zł zakładów w 14 dni, około 285,71 zł dziennie, kuponami z co najmniej trzema zdarzeniami po 1,30, kursem łącznym od 2,50, a do uwolnienia bonusu liczą się kupony od 2,00. Podatek od tych 4000 zł wynosi 480 zł. Anulowanie bonusu przed pełnym obrotem unieważnia cały pakiet. Brakuje też kalendarza nadchodzących wydarzeń na żywo, co przy grze w trakcie meczu bywa uciążliwe.
FORTUNA online zakłady bukmacherskie Sp. z o.o. z Cieszyna (KRS 0000002455) to marka obecna od 1990, w Polsce od 2005, z zezwoleniem z 11 stycznia 2024. W tenisie są wszystkie Wielkie Szlemy, ATP Finals, turnieje ATP i WTA rangi 1000 oraz osobna sekcja zakładów długoterminowych, z rynkami na zwycięzcę, liczbę setów, liczbę gemów i debla. Wpłata od 1 zł, a przez Tpay od 0,01 zł. Wypłata trwa do 15 minut, a minimalna kwota to 0,01 zł. Kreator zakładów działa z promocją bez podatku, transmisje obejmują wszystkie mecze tenisa ziemnego.
Pakiet do 250 zł jest skromny, ale uczciwie skrojony, bo żadna jego część nie wymaga obrotu. Freebety (25 zł bez depozytu, 10 zł po wpłacie, 10 zł i 5 zł za aktywność) dają razem 50 zł do wykorzystania po kursie od 2,00. Pozostałe 200 zł to zakład bez ryzyka, którego przegrana stawka wraca na saldo jako gotówka. Na depozyt i pierwszy zakład jest tylko 48 godzin od rejestracji. Każdą wypłatę ktoś zatwierdza ręcznie, Skrill i Neteller nie są dostępne, a mecze z transmisją trzeba wyszukiwać bez filtra.
TOTALbet Zakłady Bukmacherskie Sp. z o.o. otrzymała pierwsze zezwolenie 22 marca 2018, obecne 20 października 2023. Każdą metodą wpłaca się od 1 zł, stawka również zaczyna się od 1 zł. Tenis to turnieje ATP i WTA przedmeczowo i na żywo oraz tenis wirtualny, a tygodniowy kalendarz wydarzeń live ułatwia planowanie. Pay Express wypłaca natychmiast do 5000 zł dziennie, po wyczerpaniu limitu termin rośnie do 48 godzin.
Zakład bez ryzyka 333 zł to trzy cashbacki po 111 zł na pierwsze trzy kupony, bez obrotu, z co najmniej dwoma zdarzeniami na kuponie. Stawka choćby o złotówkę wyższa niż 111 zł anuluje bonus, aktywacja wymaga 48 godzin, a kupony muszą się rozliczyć w 7 dni. Paysafecard kosztuje 7,5%, więc ze 100 zł wpłaty 7,50 zł znika przed pierwszym zakładem. Szybkie wypłaty kłócą się ze skargami graczy na opóźnienia, przedłużającą się weryfikację i spory o rozliczenia live. Ocena 4,3 w App Store pochodzi z zaledwie 16 głosów.
Bukmacherska Sp. z o.o. (KRS 0000806643), operator marki Fuksiarz, dostała zezwolenie 9 grudnia 2020 i działa od 2021. W tenisie są główne turnieje ATP i WTA, na niższych przeważają rynki podstawowe, a kreator zakładów ma rozszerzenia tylko dla piłki nożnej i NBA. Przelew do szesnastu polskich banków dociera w kilka godzin, do pozostałych w 1–2 dni robocze. Wypłacić można od 5 zł do 250 000 zł naraz, bez opłat, przy czym dział finansowy pracuje od 8:00 do 23:00.
Cashback do 1000 zł na pierwszy kupon nie wymaga obrotu ani minimalnego kursu, co na tle konkurencji wygląda hojnie. Zwrot przychodzi jednak po potrąceniu podatku, więc z przegranych 1000 zł wraca 880 zł. Kupon musi mieć minimum trzy zdarzenia, a każde dołożone zdarzenie zwiększa szansę porażki. Do tego freebet 10 zł bez depozytu po weryfikacji. W listopadzie 2023 operator wycofał wcześniejsze rozliczanie kuponów, a wypłata trafia wyłącznie na własne konto bankowe gracza.
Betclic należy do BEM Operations Limited, marka istnieje od 2005, w Polsce od 2019. Zezwolenie datowane na 26 września 2018 roku przedłużono 14 czerwca 2024 na sześć lat od 5 października 2024. W ofercie ponad trzydzieści dyscyplin z padlem włącznie, w tenisie ATP, WTA i ITF, a przy kursach kolorowe paski pokazują popularność wyborów. Stawka od 0,50 zł przy kursie od 1,14, depozyt od 2 zł. Przelew dociera w 5–10 minut, warunki przewidują do 48 godzin, a powyżej dobowego limitu 200 000 zł do 7 dni roboczych. Aplikacja ma w App Store ocenę 4,9.
Zakład bez ryzyka do 50 zł wymaga kursu od 1,14. To nie przypadek. Po 12% podatku kurs 1,14 daje mnożnik 1,0032, więc trafiony kupon kwalifikujący ledwie zwraca stawkę. Przegrana wraca freebetem do zagrania po kursie od 2,14, nie gotówką. Po wprowadzeniu gry bez podatku operator podniósł marżę, czat działa tylko w godzinach 8:00–20:00, a raz złożonego zlecenia wypłaty nie da się samodzielnie anulować.
Warunki promocji to szczegół jednego operatora. Większe pieniądze kryją się w samym kursie, a kursy bukmacherskie na tenis, zmierzone na tych samych meczach WTA 1000 w Dosze i ATP 250 w Buenos Aires, dają u legalnych bukmacherów wypłatę od 90,97% w Betclic do 94,84% w LV BET. Wypłata mówi, ile z każdych 100 zł obrotu wraca w długim okresie do graczy. Resztę zatrzymuje marża, czyli overround: nadwyżka sumy prawdopodobieństw zaszytych w kursach ponad 100%. Przy obrocie 1000 zł marża LV BET pochłania 51,60 zł, marża Betclic 90,30 zł. Różnica wynosi 38,70 zł na każdym tysiącu.
Na pojedynczym meczu wygląda to mniej abstrakcyjnie. Przy pojedynku dwóch tenisistów o równych szansach uczciwy kurs na każdego wynosi 2,00. Gdy marża rozkłada się po równo na obie strony, wypłata 94,84% przekłada się na kurs około 1,90, a 90,97% na kurs około 1,82. Trafiony typ za 100 zł daje więc przed podatkiem 190 zł albo 182 zł, choć mecz, zawodnicy i wynik są identyczne. Osiem złotych na kuponie. Przy sezonie złożonym ze 100 kuponów po 50 zł, czyli 5000 zł obrotu, sama różnica marż sięga 193,50 zł.
Pełne zestawienie dziesięciu legalnych operatorów pokazuje, gdzie przebiegają granice. Obok wypłaty i kosztu obrotu 1000 zł w tabeli znajduje się minimalna stawka oraz minimalna wypłata, bo te dwie liczby decydują, czy drobny kupon w ogóle ma sens.
| Operator | Wypłata w tenisie | Koszt obrotu 1000 zł | Minimalna stawka | Minimalna wypłata |
|---|---|---|---|---|
| LV BET | 94,84% | 51,60 zł | 0,50 zł | 10 zł |
| STS | 94,15% | 58,50 zł | 2 zł | 1 zł |
| Superbet | 94,08% | 59,20 zł | 2 zł | 1 zł |
| Betfan | 93,97% | 60,30 zł | 2 zł | 10 zł |
| ETOTO | 93,97% | 60,30 zł | 1 zł | – |
| forBET | 93,02% | 69,80 zł | 1 zł | 1 zł |
| Fortuna | 92,52% | 74,80 zł | 2 zł | 0,01 zł |
| TOTALbet | 91,71% | 82,90 zł | 1 zł | – |
| Fuksiarz | 91,47% | 85,30 zł | 1 zł | 5 zł |
| Betclic | 90,97% | 90,30 zł | 0,50 zł | 1 zł |
Środek stawki jest zaskakująco zwarty. STS, Superbet, Betfan i ETOTO mieszczą się w przedziale od 58,50 zł do 60,30 zł, więc między nimi różnica to 1,80 zł na tysiącu i przy wyborze spośród tej czwórki marża przestaje być argumentem. Dalej zaczyna się schodek: forBET kosztuje już 69,80 zł, o 9,50 zł więcej niż Betfan i ETOTO. Fortuna, TOTALbet, Fuksiarz i Betclic zamykają tabelę z kosztem od 74,80 zł do 90,30 zł, a ostatni z nich bierze od tego samego obrotu o 75% więcej niż lider.
Podatek układa ten rachunek na nowo. Na kuponie objętym 12% podatkiem od stawki z 1000 zł do rozliczenia trafia 880 zł, więc u LV BET wraca w długim okresie 834,59 zł, a w Betclic 800,54 zł. Różnica kurczy się do 34,05 zł, bo podatek tnie obie wypłaty w tej samej proporcji. Sam podatek kosztuje przy tym 120 zł na tysiącu, czyli ponad trzy razy więcej niż cała rozpiętość marż w tabeli. Dodatkowy atut ma tu LV BET: przez 45 dni od rejestracji gra się bez podatku, więc 94,84% działa w tym czasie w pełni. Po tym okresie przewaga lidera wraca do skali z marży. Na koncie tego operatora ciążą jednak skargi graczy na blokowanie kont, a szybkie przelewy Rapid Pay obsługują tylko osiem banków w godzinach 8:00–1:00, poza nimi wypłata trwa do dwóch dni roboczych.
Minimalne kwoty mają znaczenie przy mniejszym budżecie. Stawka 0,50 zł w LV BET i Betclic pozwala sprawdzić rynek groszowym kuponem, tyle że w Betclic minimalny kurs zakładu wynosi 1,14, więc po podatku trafienie ledwie zwraca włożone pieniądze. Po drugiej stronie konta próg wypłaty w LV BET i Betfan to 10 zł, a każda niższa kwota zostaje na saldzie. Fortuna wypłaca od 0,01 zł, Fuksiarz od 5 zł, STS, Superbet, forBET i Betclic od 1 zł.
Tam, gdzie konkretny typ ma w danej chwili najwyższy kurs. Średnia wypłata opisuje cały obrót, a pojedynczy mecz potrafi wyglądać inaczej, dlatego sens ma konto u dwóch lub trzech legalnych operatorów z górnej części zestawienia i porównanie kursu przed każdym kuponem. Różnica kilku setnych przy setkach zakładów składa się w realne złotówki.
Porównanie kursów to dopiero połowa pracy, gdy mecz już trwa. Każdy, kto zastanawia się, jak obstawiać tenis live, szybko trafia na prostą przeszkodę: bez obrazu z kortu zakład na żywo staje się zakładem na tablicę wyników. Sam wynik nie pokazuje, czy serwujący traci rytm, czy tylko przegrał jedną długą wymianę. Legalni bukmacherzy rozwiązują dostęp do obrazu na cztery różne sposoby. W Superbet transmisja nie wymaga ani zakładu, ani wpłaty, STS i Fortuna otwierają ją zakładem od 2 zł, a Betclic wpuszcza widza przy dodatnim saldzie konta.
Jedynym operatorem bez warunku wstępnego jest Superbet, który przy tym podaje najszerszy zakres tenisa w tej czwórce: Wielkie Szlemy oraz turnieje ATP, WTA, Challenger i ITF. Na czołowy mecz przypada tam ponad 30 rynków, w tym podwójne błędy serwisowe, tie breaki i przełamania, czyli zdarzenia oceniane właśnie z obrazu. Haczyk tkwi w technice. Transmisja działa wyłącznie przy otwartej stronie i nie ma okna pływającego, dlatego przejście do kuponu oznacza, że mecz znika z ekranu dokładnie w chwili stawiania zakładu.
Określenie „za darmo” przy STS wymaga już rachunku. Od wymaganej stawki 2 zł pobiera się 12% podatku, a STS nie oferuje gry bez podatku, więc do gry trafia 1,76 zł. Przy wypłacie 94,15% oczekiwany zwrot wynosi 2 zł × 0,88 × 0,9415, czyli 1,66 zł. Dzienny bilet do STS TV kosztuje zatem statystycznie 0,34 zł. Dostęp trwa jednak tylko 24 godziny, a tydzień codziennego oglądania oznacza siedem takich zakładów i oczekiwany koszt 2,40 zł.
Fortuna liczy czas inaczej: jeden zakład od 2 zł otwiera na 7 dni transmisje wszystkich meczów tenisa ziemnego. Przy wypłacie 92,52% oczekiwany koszt takiego zakładu po podatku wynosi 0,37 zł. Mimo słabszej wypłaty tydzień z obrazem wychodzi tu ponad sześć razy taniej niż w STS. Brak filtru pokazującego wyłącznie mecze z transmisją mniej przeszkadza akurat w tenisie, skoro obraz obejmuje całą dyscyplinę.
Najłagodniejszy na papierze warunek stawia Betclic: transmisje turniejów tenisowych działają, dopóki saldo konta jest dodatnie, a minimalna wpłata to 2 zł. Sam obraz kosztuje tam jedynie zamrożenie drobnej kwoty. Drożej wypadają zakłady, które ten obraz ma podpowiadać. Wypłata 90,97% jest najniższa wśród dziesięciu legalnych bukmacherów, a po wprowadzeniu gry bez podatku Betclic podniósł marżę. Obrót 1000 zł kosztuje tu 90,30 zł, podczas gdy w Superbet 59,20 zł, czyli o 31,10 zł mniej.
Cena wejścia to nie jedyna różnica. Liczą się też czas dostępu, zakres meczów i ograniczenia, które wychodzą dopiero przy pierwszym seansie. W pięciu biurach zasady są opisane na tyle dokładnie, że da się je ustawić obok siebie, łącznie z ETOTO, które obrazu nie daje wcale.
| Operator | Wymagany zakład lub saldo | Czas dostępu | Zakres meczów | Ograniczenia |
|---|---|---|---|---|
| STS | zakład od 2 zł | 24 godziny | transmisje w STS TV | obraz dopiero po zakładzie, brak gry bez podatku |
| Superbet | bez zakładu i bez wpłaty | niezależny od zakładu | mecze tenisa | tylko przy otwartej stronie, bez okna pływającego |
| ETOTO | nie dotyczy | nie dotyczy | brak transmisji | zakłady na żywo do czterech wydarzeń jednocześnie, bez obrazu |
| Fortuna | zakład od 2 zł | 7 dni | wszystkie mecze tenisa ziemnego | brak filtru meczów z transmisją |
| Betclic | dodatnie saldo konta | dopóki saldo jest dodatnie | turnieje tenisowe | minimalna wpłata 2 zł, wypłata 90,97% |
Dla gracza oglądającego tenis codziennie hierarchia jest czytelna. Superbet daje obraz bez kosztu i z wypłatą 94,08%, Fortuna jest najtańsza wśród płatnych wariantów, a STS przez codzienne odnawianie dostępu wychodzi w skali tygodnia najdrożej. W ETOTO obstawianie tenisa live sprowadza się do śledzenia wyniku, bo nawet cztery wydarzenia otwarte jednocześnie nie zastąpią jednego obrazu z kortu.
Osobną kategorią jest tenis wirtualny, który TOTALbet ma w ofercie obok prawdziwych turniejów ATP i WTA. Zakłady wirtualne na tenis nie mają wspólnego mianownika z zakładami na żywo: nie ma tam zawodnika, którego formę można ocenić z transmisji, ani nawierzchni, ani historii bezpośrednich spotkań. Regulaminy promocji wyraźnie odróżniają ten produkt od sportu. LV BET wyłącza sporty wirtualne z obrotu bonusem, Fortuna z zakładu bez ryzyka, a TOTALbet nie uznaje zakładów wirtualnych przy swoim cashbacku. Wirtualny tenis nie skraca zatem drogi do odrobienia bonusu.
Obraz z kortów pokazują Superbet, STS, Fortuna, Betclic i LV BET, a w węższym zakresie Betfan, który transmituje wybrane dyscypliny, oraz TOTALbet z częścią rozgrywek. ETOTO przyjmuje zakłady na żywo bez transmisji. Przy wyborze konta liczy się jednak także koszt obrotu, a najwyższą wypłatę w tenisie ma LV BET: 94,84%.

Koszt obrotu nie znika, gdy w grę wchodzą typy bukmacherskie na tenis, także te sprzedawane jako „pewne”. Bukmacher wycenia mecz tak, by prawdopodobieństwa zapisane w kursach sumowały się do ponad 100%, a ta nadwyżka to marża. Wypłata 94,15% w STS oznacza, że z każdego tysiąca złotych postawionego na tenis do graczy wraca średnio 941,50 zł, zatem obrót 1000 zł kosztuje 58,50 zł. W Fuksiarzu, przy wypłacie 91,47%, ten sam tysiąc kosztuje 85,30 zł. Trafność pojedynczego typu nic tu nie zmienia, bo marża siedzi w kursie, zanim zakład w ogóle zostanie zawarty.
Między tymi dwoma kontami różnica wynosi 26,80 zł na każdym tysiącu i rośnie razem z obrotem. Gracz, który w sezonie postawi 100 kuponów po 100 zł, odda w STS statystycznie 585 zł, a w Fuksiarzu 853 zł – przy tych samych typach i tym samym szczęściu. To stała opłata za udział w grze. Żaden system typowania jej nie obniża, bo jest naliczana od obrotu, a nie od wyniku. Zmniejsza ją wyłącznie wybór konta z wyższą wypłatą.
Pewniak w tenisie to najczęściej wyraźny faworyt po niskim kursie, który rzeczywiście wygrywa większość meczów. Właśnie z tego powodu wysoka skuteczność łatwo uchodzi za dowód umiejętności. Rachunek wygląda inaczej. Przy kursie 1,14 próg opłacalności przed podatkiem wynosi 87,72% trafień, bo tyle daje 1 podzielone przez 1,14. Jeżeli STS rozkłada marżę równomiernie, kurs 1,14 przy wypłacie 94,15% odpowiada rzeczywistej szansie 82,59%. Typer trafiający ponad cztery mecze z pięciu pozostaje pod kreską, a jego oczekiwany zwrot ze 100 zł to 94,15 zł.
Podatek od stawki pogłębia tę stratę. STS nie oferuje gry bez podatku, dlatego trafiony kupon 100 zł po kursie 1,14 wypłaca 100,32 zł: 32 grosze zysku wobec 100 zł straty przy każdym pudle. Oczekiwany zwrot przy 82,59% trafień spada do 82,85 zł na każde postawione 100 zł. Dziesięć trafionych faworytów z rzędu wygląda w historii kuponów jak passa, a saldo podnosi o 3,20 zł. Jedna porażka kasuje zysk z ponad trzystu trafień.
Procent trafień jest w ocenie typera liczbą najmniej wartą. Znaczenie ma dopiero ROI z kilkuset kuponów, liczone jako zysk lub strata podzielone przez cały obrót. W przypadku faworytów po kursie 1,14 nawet 82,59% skuteczności daje w STS ROI minus 17,15% po podatku. Typy bez podanego kursu, stawki i pełnej historii zakładów nie poddają się w ogóle takiemu rachunkowi, a o ich wartości nie da się powiedzieć nic poza tym, że kurs, na który wskazują, zawiera marżę.
Analiza meczu ma sens, tyle że jej celem nie jest wskazanie zwycięzcy. Nawierzchnia, bieżąca forma i bilans bezpośrednich spotkań to dane jawne, które bukmacher uwzględnia przy wycenie tak samo jak typer. Wartość pojawia się wyłącznie tam, gdzie własna ocena szans tenisisty odbiega od wyceny na tyle, by pokryć marżę i podatek. Przy kursie 2,00 w STS próg opłacalności po podatku wynosi 56,82%, czyli 1 podzielone przez iloczyn 2,00 i 0,88. Kto ocenia szansę zawodnika na 55%, ten nie ma przewagi, choć trafnie wskazał faworyta.
Pole do rozbieżności zależy od rynku. Superbet wystawia na czołowy mecz ponad 30 rynków, z podwójnymi błędami serwisowymi, tie breakami i przełamaniami, a forBET przyjmuje zakłady na gemy, sety, dokładny wynik i asy serwisowe. Na turniejach niższej rangi oferta się kurczy: w LV BET przeważa tam rynek zwycięzcy meczu, w Fuksiarzu rynki podstawowe. Wyliczone wypłaty pochodzą z WTA 1000 w Dosze i ATP 250 w Buenos Aires, o marży na rynkach niszowych i w turniejach ITF nie mówią nic.
Zapowiedzi bukmacherskie kończą się zwykle na wskazaniu typu i pomijają jego cenę. Ten sam zawodnik na tym samym rynku może jednak stać u różnych bukmacherów po różnych kursach, a każda setna kursu przekłada się wprost na wypłatę. Porównanie ofert przed zawarciem zakładu jest jedynym elementem typowania tenisa ziemnego, który poprawia wynik bez względu na trafność oceny. Bez niego najlepsza analiza nawierzchni i formy pracuje na marżę konta, a nie na saldo gracza.
Dla większości obstawiających nie, bo oczekiwany zwrot jest z góry niższy od stawki. Zysk w długim okresie wymaga regularnego znajdowania kursów zawyżonych względem rzeczywistej szansy, z nadwyżką pokrywającą marżę i 12% podatku. Rozstrzyga o tym saldo z setek zakładów, a nie seria trafień ani wybór dyscypliny.
Saldo z setek zakładów ma jedną zmienną, którą gracz kontroluje w całości: liczbę zdarzeń na kuponie. Pytanie, jak obstawiać tenis ziemny, żeby nie oddawać bukmacherowi więcej, niż wymaga sama marża, sprowadza się więc do arytmetyki, a nie do wyboru tenisisty. Zakład pojedynczy niesie marżę raz i podatek raz. Na kuponie wielokrotnym kursy się mnożą, a wraz z nimi mnoży się marża zaszyta w każdym z nich. Skuteczność typowania niczego tu nie zmienia, bo rachunek dotyczy wartości oczekiwanej, a nie tego, czy konkretny kupon wejdzie.
W STS wypłata w tenisie wynosi 94,15%, czyli z każdych 100 zł postawionych na pojedyncze mecze wraca średnio 94,15 zł przed podatkiem. Przy trzech zdarzeniach o tej samej średniej marży odsetek podnosi się do trzeciej potęgi: 0,9415 × 0,9415 × 0,9415 daje 83,46%. Pięć zdarzeń to już 73,98%. Spadek ma charakter wykładniczy, bo każde dołożone spotkanie zabiera kolejne 5,85% z tego, co jeszcze zostało. Dopiero na to nakłada się 12% podatku od stawki, po którym trzy mecze na jednym kuponie zwracają średnio 73,44%, mniej niż przedpodatkowa piątka.
Zakład pojedynczy w STS: 94,15% przed podatkiem. Po potrąceniu 12% od stawki zostaje 94,15% × 0,88 = 82,85%, więc obrót 1000 zł kosztuje średnio 171,48 zł.
Kupon z trzech zdarzeń: 0,9415³ = 83,46% przed podatkiem. Po podatku 83,46% × 0,88 = 73,44%, a koszt obrotu 1000 zł rośnie do 265,60 zł.
Kupon z pięciu zdarzeń: 0,9415⁵ = 73,98% przed podatkiem. Po podatku 73,98% × 0,88 = 65,10%, co przy obrocie 1000 zł oznacza średnią stratę 349,00 zł.
Te same typy rozłożone na pojedyncze zakłady zamiast jednej piątki kosztują 171,48 zł zamiast 349,00 zł na tysiącu, czyli ponad dwa razy mniej.
Wysoki kurs łączny kusi, bo przy stawce 10 zł obiecuje kilkaset złotych. Ta obietnica jest jednak wyceniona z góry: marża została pobrana pięć razy, zanim rozegrano pierwszy gem. Podatek płaci się raz. Właśnie dlatego przy kuponie wielokrotnym to marża, a nie podatek, odpowiada za większą część kosztu – przy pięciu meczach zabiera 26,02% obrotu, podczas gdy 12% od stawki dokłada resztę. Pojedyncze zakłady nie czynią z gracza zwycięzcy, ale ograniczają tempo, w jakim bankroll topnieje przy typach o przeciętnej trafności.
Na długie kupony popychają też bonusy powitalne. ETOTO wymaga trzykrotnego obrotu wartością bonusu kuponami z co najmniej trzema zdarzeniami, forBET również trzech zdarzeń przy kursie całkowitym od 2,50, a Betfan dwóch przy kursie od 3,00. Przy wypłacie ETOTO 93,97% kupon potrójny zwraca 82,98% przed podatkiem, więc obrót 1500 zł potrzebny do uwolnienia pełnych 500 zł bonusu oddaje średnio 255,30 zł. To ponad połowa nominału, jeszcze przed potrąceniem podatku.
Każdy system bukmacherski na tenis to w praktyce zestaw kuponów wielokrotnych rozpisanych z jednej puli typów. W układzie 2 z 3 powstają trzy podwójne kupony, każdy z wypłatą 0,9415² = 88,64% przed podatkiem i 78,01% po nim. Wynik leży między zakładem pojedynczym (82,85%) a potrójnym (73,44%), lecz za te same trzy typy gracz płaci trzykrotną stawkę, od której pobiera się podatek. Przy układzie 3 z 5 robi się z tego dziesięć kuponów potrójnych, a każdy z nich zwraca średnio 73,44%.
Rozpisanie typów na kombinacje zmienia rozkład wyników: system może przynieść częściową wygraną mimo jednej pomyłki, co daje wrażenie bezpieczeństwa. Średnia pozostaje jednak niższa niż przy grze pojedynczej, bo żadna kombinacja nie omija mnożenia marż. Systemy bukmacherskie wyłączają z obrotu bonusem LV BET i Betfan, więc nie służą nawet do szybszego odblokowania pakietu powitalnego.
Pewnej metody nie ma. Pojedyncze trafienia zdarzają się każdemu, a o wyniku sezonu decyduje to, czy kursy brane regularnie przewyższają realną szansę na tyle, by pokryć marżę i 12% podatku. Sprawdzić to można wyłącznie na zapisie każdego kuponu ze stawką i kursem. Wrażenie z kilku udanych tygodni systematycznie myli.
Tenisista schodzi z kortu przy stanie 6:4, 2:1 i spotkanie kończy się bez rozstrzygnięcia na korcie. Krecz w tenisie bukmacherzy rozliczają według zasady, która dzieli zakłady na dwie grupy. Typ na zwycięzcę meczu traci podstawę, bo nikt nie wygrał pełnego spotkania, więc rozlicza się go jako zwrot po kursie 1,00. Zdarzenia rozstrzygnięte przed przerwaniem gry zostają natomiast w mocy i są rozliczane normalnie. Kto trafił zwycięzcę pierwszego seta, ma wygraną, choć mecz nigdy się nie skończył.
Słowo „zwrot” sugeruje powrót do punktu wyjścia, ale przy podatku od stawki tak to nie działa. W STS i Superbet wypłata równa się stawce pomnożonej przez kurs i przez 0,88, zatem kurs 1,00 przy kuponie za 100 zł oznacza 88 zł na koncie. Brakujące 12 zł to podatek pobrany w chwili zawarcia zakładu, a według tej formuły przerwany mecz go nie cofa. Krecz też kosztuje. Gracz, który przez cały mecz nie przegrał ani jednego typu, kończy go z wynikiem minus 12% stawki.
Na kuponie wielokrotnym zdarzenie z kreczem nie unieważnia całości. Kurs 1,00 wypada z iloczynu, a pozostałe typy grają dalej. Trzy mecze po kursach 1,80, 2,00 i 1,50 dają kurs łączny 5,40; jeśli skreczuje tenisista wybrany po kursie 2,00, kupon liczy się już tylko po 2,70. Przy stawce 100 zł i mnożniku 0,88 potencjalna wypłata spada z 475,20 zł do 237,60 zł. Kupon przetrwał, ale jego wartość zmalała o połowę – bez żadnego przegranego typu.
U LV BET zasada zwrotu nie wynika z praktyki działu obsługi klienta, lecz z konkretnego zapisu: §18 ust. 1 pkt 1 regulaminu zatwierdzonego decyzją z 25 maja 2021. Taki przepis ma realną wartość przy reklamacji, bo gracz powołuje się na brzmienie regulaminu, a nie na interpretację konsultanta. Przed obstawieniem meczu zawodnika wracającego po urazie sensownie jest sprawdzić odpowiedni paragraf u własnego bukmachera, ponieważ jednolitej reguły dla całego rynku nie ma.
Fortuna idzie w przeciwną stronę i w wybranych meczach oferuje typowanie bez zwrotu przy kreczu. Zakład pozostaje wtedy w grze, a liczy się to, kto przechodzi dalej. Stawiający na faworyta zyskuje, gdy rywal poddaje mecz po pierwszym secie. Odwrotnie dzieje się przy kontuzji własnego typu: w miejsce zwrotu pojawia się przegrana całej stawki. Ryzyko rozkłada się symetrycznie, dlatego taka opcja ma sens wyłącznie jako świadomy wybór, a nie przypadkowe kliknięcie w rynek.
Superbet proponuje jeszcze inne rozwiązanie, choć w formie promocji. Zakład na zwycięzcę meczu zostaje tam rozliczony jako wygrany, gdy typowany tenisista wygra seta 6:0. Działa to jak wcześniejsza wypłata: kupon zamyka się, zanim padnie ostatnia piłka, więc późniejsze odwrócenie wyniku przestaje mieć znaczenie. Status promocji oznacza jednak, że nie jest to stała reguła regulaminowa i nie obejmuje automatycznie każdego spotkania.
Standardem jest zwrot po kursie 1,00 dla rynku zwycięzcy meczu, przy czym przy podatku od stawki na konto wraca 88% postawionej kwoty. Rozstrzygnięte wcześniej sety czy gemy zostają rozliczone normalnie. Wyjątki tworzą sami operatorzy, dlatego wiążące jest zawsze brzmienie regulaminu konkretnego biura, a nie zwyczaj panujący na rynku.

Sezon tenisowy u bukmachera rozlicza się jak budżet małej firmy: najpierw koszty stałe, a dopiero potem ewentualny zysk. Gracz, który przez rok postawi w STS 200 kuponów po 50 zł, wygeneruje 10 000 zł obrotu. Przy wypłacie 94,15% marża zabiera z tego średnio 585 zł, a podatek od stawki, obcinający każdą wypłatę o 12%, kolejne 1129,80 zł. Razem 1714,80 zł. Z każdego obstawionego tysiąca wraca więc przeciętnie 828,52 zł, zanim typer zdąży wykazać się jakąkolwiek wiedzą o nawierzchni, formie czy bezpośrednich meczach.
Odwrócenie tego rachunku pokazuje skalę wyzwania. Żeby wyjść na zero, wybierane typy musiałyby być średnio o 20,70% bardziej wartościowe, niż zakładają kursy STS, bo 100 podzielone przez 82,85 daje 1,207. To nie jest różnica między typerem dobrym a przeciętnym. Takiej przewagi nie zapewnia ani śledzenie statystyk serwisowych, ani znajomość drabinki turnieju, ani żaden płatny serwis z typami. Wynik sezonu zaczyna się więc od pytania o koszty, a nie o trafność.
Jedyną pozycję kosztową da się obniżyć bez żadnej wiedzy o tenisie: wybór bukmachera. Te same 10 000 zł obrotu kosztuje w LV BET 516 zł marży, a w Betclic 903 zł, co oznacza 387 zł różnicy w jednym sezonie jeszcze przed podatkiem. LV BET oferuje też grę bez podatku przez 45 dni od rejestracji, ale to ulga na półtora miesiąca, nie na cały rok. W Betclic po wprowadzeniu gry bez podatku podniesiono marżę, więc brak podatku nie przekłada się tam automatycznie na lepszy kurs.
Drugi rachunek dotyczy pojedynczego kuponu. Poniżej kursu 1,14 trafiony zakład oddaje mniej, niż wynosiła stawka, bo 1,13 razy 0,88 daje zaledwie 0,9944. Na przeciwnym końcu skali leży próg 2280 zł. Kupon za 100 zł z pięcioma zdarzeniami po kursie 2,00 ma kurs łączny 32,00 i po podatku od stawki wypłaca 2816 zł, a ponieważ ta kwota przekracza próg, 10% podatku zabiera z niej 281,60 zł i zostaje 2534,40 zł. Sam kupon z pięciu zdarzeń oddaje w STS 73,98% obrotu przed jakimkolwiek podatkiem. Długi kupon płaci zatem dwa razy: marżą mnożoną przez każde zdarzenie i podatkiem od wygranej, która zdarza się rzadko.
Bankroll w tym ujęciu nie jest kapitałem do pomnażania, tylko budżetem na rozrywkę o znanej cenie. Koszt rośnie z obrotem, a nie z liczbą trafień, więc ten sam bankroll obrócony dwukrotnie kosztuje dwa razy więcej, nawet gdy saldo przez chwilę się zgadza. Sens ma ustalenie z góry kwoty na cały sezon i stawki będącej jej stałym, niewielkim ułamkiem. Historię konta czyta się wtedy w kategoriach obrotu, a nie pojedynczych wygranych. Kto odrabia straty wyższymi stawkami, kupuje większy obrót, czyli wyższy rachunek.
Sygnałem ostrzegawczym jest moment, w którym rachunek sezonu przestaje mieć znaczenie, a liczy się tylko kolejny mecz i kolejna szansa na odegranie się. Gra traci wtedy charakter rozrywki o znanej cenie i zaczyna kosztować więcej niż pieniądze. W takiej sytuacji rozsądniej jest przerwać obstawianie i porozmawiać ze specjalistą od uzależnień, zanim saldo konta stanie się najmniejszym z problemów.